game internet mobile technologie

Behance się zmienia

W chwili zapowiedzenia kupna behance.net przez Adobe na przełomie roku podzieliłem się moimi obawami. Obawy się spełniają Behance podąża drogą digartu czy deviantu prosto w odmęty śmietniska. Powolutku, dzięki promocji Adobe pojawiają się „artyści” – osoby reprezentujące lekko mówiąc średni poziom.

Do tej pory polityka Behance polegała na promocji serwisu wśród profesjonalistów oraz zainteresowanych usługami na wysokim poziomie klientów. Polityka Adobe natomiast uważa każdą osobę posiadającą wykupiony dostęp do ich oprogramowania za profesjonalistę. Takie działanie powoduje że ośmieleni przeciętniacy publikują na potęgę swoje gnioty.

Oczywiście proces będzie postępował powoli. Mało prawdopodobne by ktoś się zabrał za zabronienie publikacji bohomazaów. Sposób promowania prac również w pewnym stopniu spowalnia przenikanie gorszych prac na wierzch, lecz system ten nie będzie odporny na masę. Kierunek w którym podąża to wszystko można zobaczyć na przykład na deviancie gdzie główna strona okupowana jest przez, kotki, mleczyki, mangę i jedne ładne cycki (nie koniecznie na ładnym zdjęciu).

Przypominają mi się narzekania z przed lat gdy spora społeczność digartu została zalana przez szambo. Może taki los spotkać musi każdy serwis tego typu.

Może macie jakieś alternatywy? Dribbble?

Michał Galubiński / 4 czerwca 2013

blog comments powered by Disqus