game internet mobile technologie

Facebook kluczem do zawierania umów

Nadchodzi czas na odblokowanie pracownikom stron social mediowych. Jim Keenan zajmujący się szkoleniem sprzedawców w świecie portali społecznościowych udowodnił, że skuteczność pracowników rośnie wraz z doświadczeniem w świecie SM.

black-tablet-lifted-left

W 2012 roku 72.6% sprzedawców korzystających z portali społecznościowych przyniosło firmom więcej zysków od osób trzymających się z daleka od social media. 54% badanych sprzedawców bez problemu znalazło bezpośrednie połączenie pomiędzy zawartymi umowami a ich działaniami w SM. 78.3% zadeklarowało, że wykorzystuje różne narzędzia SM do generowania sprzedaży.

Klasycznie, proces sprzedaży często rozpoczynał się i kończył na znienawidzonym przez wszystkich cold callingu. W wielu przypadkach, bez odpowiednich zdolności, droga ta kończyła się na sekretarce, która miała zakaz przepuszczania telefonów od marketerów. Aż 92% osób, do których najczęściej próbują przedostać się sprzedawcy zadeklarowało lubość do klawisza „delete” w przypadku wiadomości od nieznanych im osób lub firm.

Odpowiednie wykorzystanie SM pozwala jednak na bezpośrednie dotarcie do ludzi ciągnących za sznurki w firmach, które nas interesują. Korzystając m.in z LinkedIn przebicie się do szefa danego działu jest już jedynie kwestią odpowiedniego przeszukania sieci.

Co prawda, często nazwiska osób na LinkedIn są ukryte, ale tutaj z pomocą przychodzi wujek Google, w którym wystarczy wpisać imię i inicjał nazwiska, firmę oraz stanowisko plus frazę „LinkedIn” i voila – konto premium nagle staje się odrobinę mniej atrakcyjne. Chociaż z czasem odkryjecie, że jego posiadanie bardzo ułatwia życie.

Nie oznacza to jednak wiszenia cały dzień na Facebooku. 50.1% respondentów twierdzi, że pomimo dużej kontrybucji SM do osiągania ich targetów, na portalach społecznościowych spędzają mniej niż 10% czasu.

Najpopularniejszymi SM w badaniu Keenan’a były kolejno: LinkedIn, Twitter, Facebook, Blogi, Google+.

Oczywiście, przed rozpoczęciem pozyskiwania w ten sposób klientów czy inwestorów pamiętajcie o przeczyszczeniu swoich profili ze zbędnych śmieci. Lub przynajmniej ukryjcie je, jako dostępne tylko dla przyjaciół. Nikt nie chce oglądać wymiotowania do kubła na śmieci o 2 nad ranem. Koty niestety nadal są akceptowalne.

Pełny raport Keenan’a możecie pobrać stąd.

Jakub Oszczepalinski / 26 maja 2013

blog comments powered by Disqus